„Czy towar może być jutro w Niemczech?” To pytanie spedytorzy słyszą bardzo często. Odpowiedź brzmi: to zależy. Nie decyduje o tym sam pojazd, ale miejsce dostawy, rodzaj ładunku, godzina odbioru oraz to, ile czasu zajmie przygotowanie całego przewozu. Właśnie dlatego transport busem często okazuje się najlepszym wyborem przy pilnych zleceniach międzynarodowych.
24 godziny? Najpierw sprawdź, dokąd jedzie towar
Hasło „Rzeszów–Niemcy w 24 godziny” brzmi obiecująco, ale nie każda trasa wygląda tak samo. Dostawa do Drezna czy okolic Monachium to zupełnie inny scenariusz niż przewóz do Hamburga lub północno-zachodnich Niemiec.
Różnica między Saksonią a północą Niemiec może oznaczać kilka dodatkowych godzin przejazdu. Dlatego doświadczeni spedytorzy nie deklarują terminu dostawy wyłącznie na podstawie kraju docelowego. Najpierw sprawdzają dokładny adres odbiorcy, termin gotowości ładunku oraz możliwość jego natychmiastowego odbioru.
Równie ważne są godziny pracy magazynu i możliwość przyjęcia przesyłki przez odbiorcę. Nawet dobrze zaplanowany przejazd nie skróci dostawy, jeżeli samochód dotrze na miejsce wtedy, gdy rozładunek nie będzie możliwy.
Bus nie jedzie szybciej. Czas oszczędza gdzie indziej.
Transport busem na trasach międzynarodowych rozpoczyna się od analizy zlecenia, sprawdzenia trasy i przygotowania pojazdu do odbioru ładunku. Jeżeli nie ma potrzeby przeładunku, bus odbiera towar bezpośrednio od nadawcy i jedzie do odbiorcy w Niemczech. To właśnie taki model przewozu pozwala ograniczyć postoje i skrócić cały czas dostawy.
Łatwo odnieść wrażenie, że bus wygrywa przede wszystkim krótszym czasem przejazdu. W rzeczywistości o terminie dostawy częściej decydują brak przeładunków, szybkie podstawienie pojazdu oraz bezpośredni przewóz od nadawcy do odbiorcy.
Z doświadczenia zespołu iCaro Logistics wynika, że przy pilnych przewozach to etap przygotowania transportu najczęściej decyduje o terminie dostawy. Sam przejazd to tylko część całego procesu.
Kiedy transport busem naprawdę ma przewagę?
Transport busem warto rozważyć przede wszystkim wtedy, gdy liczy się czas, a ładunek nie wymaga wykorzystania całego zestawu z naczepą.
Takie przewozy najczęściej dotyczą części zamiennych, komponentów oraz pilnych dostaw dla kontrahentów w Niemczech.
W regionie Podkarpacia takie sytuacje nie należą do rzadkości. Działa tu wiele przedsiębiorstw z branży lotniczej, motoryzacyjnej i produkcyjnej, dla których nawet kilkugodzinne opóźnienie może oznaczać przestój po stronie odbiorcy. W takich branżach liczy się nie tylko sam czas przejazdu, ale również możliwość szybkiego odbioru towaru i dostarczenia go bez przeładunków.
Są sytuacje, w których bus nie będzie najlepszym wyborem
Transport busem nie jest rozwiązaniem uniwersalnym. Jeżeli przewóz obejmuje dużą liczbę palet, ciężkie maszyny lub towary wymagające specjalistycznej naczepy, lepiej sprawdzi się inny rodzaj transportu.
Dlatego przed przygotowaniem oferty spedytor pyta nie tylko o miejsce dostawy. Równie ważne są wymiary ładunku, jego masa, sposób załadunku oraz termin odbioru. To właśnie te informacje pozwalają dobrać środek transportu do konkretnego zlecenia.
Najkrótsza trasa nie zawsze będzie najszybsza
Najkrótsza trasa nie zawsze oznacza najszybszą dostawę. O terminie przewozu równie często decyduje moment odbioru towaru, możliwość rozładunku i ograniczenie niepotrzebnych postojów. Tymczasem o terminie dostawy równie często decyduje to, jak szybko można odebrać towar, ruszyć w trasę i uniknąć niepotrzebnych postojów.
Dlatego planowanie przewozu obejmuje nie tylko trasę, ale również termin odbioru i możliwości rozładunku.
Jeżeli te elementy zostaną dobrze zaplanowane, dostawa do Niemiec nawet następnego dnia staje się realnym scenariuszem. Nie dlatego, że bus jedzie szybciej od innych pojazdów, ale dlatego, że od odbioru towaru aż po rozładunek ogranicza się liczbę przestojów.
