Pierwszy problem przy locie do Turcji to nie waga walizki, ale to, co w niej jest. Drugim – fakt, że tureckie przepisy celne są dość restrykcyjne w kilku obszarach, o których mało kto czyta przed wyjazdem. Niektóre rzeczy są w Turcji po prostu nielegalne, inne wymagają zezwoleń lub dokumentów, a część można przewozić tylko w bardzo ograniczonych ilościach. Poniżej konkretny przegląd, czego nie wolno zabrać do Turcji (lub z czym można mieć poważne problemy na granicy) wraz z praktycznymi przykładami.
Leki i środki medyczne
Leki to najczęstsza „miną” w bagażu podręcznym i rejestrowanym. Dobowa porcja tabletek przeciwbólowych nie budzi emocji, ale już silne środki przeciwbólowe, nasenne czy przeciwlękowe mogą zostać potraktowane jak narkotyki.
Leki na receptę a przepisy tureckie
Turcja jest szczególnie wyczulona na leki zawierające substancje psychotropowe, opioidy i pochodne kodeiny. Dotyczy to m.in.:
- silnych środków przeciwbólowych (np. z tramadolem, morfiną, kodeiną),
- leków przeciwpadaczkowych i psychiatrycznych (szczególnie benzodiazepiny – np. diazepam, alprazolam),
- mocnych leków nasennych i uspokajających.
Wwóz niewielkich ilości leków na własny użytek jest dopuszczalny, ale:
- leki z grupy psychotropowych i opioidowych powinny być przewożone wyłącznie w oryginalnych opakowaniach,
- w razie kontroli bardzo często żądany jest wydruk recepty lub zaświadczenie lekarskie (najlepiej po angielsku),
- ilość powinna odpowiadać realnym potrzebom na czas pobytu, a nie zapasowi „na rok”.
Leki bez recepty (np. popularne środki przeciwbólowe, elektrolity, witaminy) nie stanowią problemu, o ile nie są przewożone w ilościach sugerujących handel. Warto jednak unikać przesypywania tabletek do anonimowych pudełek – brak oryginalnego opakowania zawsze zwiększa podejrzliwość służb.
Ważne: w Turcji handel i przemyt leków traktowany jest podobnie jak przemyt narkotyków. Brak dokumentów do „mocnych” leków może skończyć się zatrzymaniem i wielogodzinnym wyjaśnianiem, nawet jeśli faktycznie są przeznaczone dla turysty.
Oczywiście klasyczne narkotyki (marihuana, haszysz, kokaina itp.) są zakazane bezdyskusyjnie. Tureckie służby graniczne nie mają pod tym względem większej tolerancji niż np. służby w krajach Zatoki – również śladowe ilości mogą być dużym problemem.
Broń, amunicja i sprzęt obronny
Do Turcji nie wolno wwozić broni palnej, amunicji, a także większości przedmiotów uznawanych za broń białą lub sprzęt obronny. Dotyczy to nie tylko oczywistych rzeczy typu pistolet, ale również:
- gazów pieprzowych i innych środków obezwładniających,
- pałek teleskopowych, kastetów, paralizatorów,
- noży o „bojowym” charakterze (duże noże, noże sprężynowe, motylkowe).
Małe scyzoryki lub składane noże turystyczne zwykle traktowane są łagodniej, ale mogą być zarekwirowane już na kontroli bezpieczeństwa na lotnisku wylotowym – to bardziej kwestia przepisów linii lotniczych i lotniska niż samej Turcji.
Rzeczy używane w sporcie (np. broń do strzelectwa sportowego, łuki, kusze) wymagają specjalnych zezwoleń i wcześniejszego uzgodnienia przywozu. Dla zwykłego turysty jest to zwyczajnie nieopłacalne – lepiej z takimi przedmiotami do Turcji nie lecieć.
Artykuły spożywcze i produkty pochodzenia zwierzęcego
Większość turystów nie ma potrzeby wwożenia do Turcji jedzenia, ale problem pojawia się przy „zapobiegliwych” osobach pakujących walizkę jak na wyjazd w odludne góry. Tureckie przepisy, jak w większości krajów, ograniczają przede wszystkim produkty pochodzenia zwierzęcego.
Ograniczeniom podlegają m.in.:
- mięso i wędliny (szczególnie domowe wyroby, konserwy bez oryginalnych etykiet itp.),
- sery, nabiał, jajka – poza standardowo zapakowanymi produktami w małych ilościach,
- produkty nieoznaczone, bez składu i daty ważności.
Jednorazowe „kanapki na drogę” czy kilka batonów w bagażu podręcznym nie budzą emocji. Kłopot zaczyna się, gdy w walizce pojawia się cały zapas żywności na tydzień lub więcej. Turecka straż graniczna ma prawo takie produkty zatrzymać – szczególnie jeśli wyglądają na domowe przetwory.
Osobnym tematem jest wywóz jedzenia z Turcji. Niektóre kraje (np. Australia) bardzo restrykcyjnie podchodzą do wwózu produktów spożywczych z zagranicy, w tym z Turcji. To, że coś legalnie kupiono na tureckim bazarze, nie oznacza jeszcze, że wolno to wwieźć do kraju docelowego.
Alkohol, papierosy i inne wyroby akcyzowe
Same w sobie nie są zakazane, ale ich ilość jest ściśle regulowana – zarówno przy wjeździe do Turcji, jak i przy wyjeździe z niej. Przekroczenie limitów traktowane jest jako przemyt.
Przy wjeździe do Turcji turysta może wwieźć dość ograniczoną ilość alkoholu i papierosów. Dokładne limity warto sprawdzić tuż przed podróżą (zmieniają się co kilka lat), ale orientacyjnie mowa o:
- do 1 litra mocnego alkoholu lub kilku butelkach wina/piwa,
- maksymalnie 200 sztuk papierosów lub równoważnej ilości tytoniu/wyrobów tytoniowych.
Przekroczenie limitu akcyzowego w Turcji to nie tylko dopłata cła. Służby mogą potraktować to jako próbę wprowadzenia towaru do obrotu i skonfiskować nadwyżkę, a w skrajnych przypadkach nałożyć kary finansowe.
W praktyce nie ma sensu pakować do walizki dużych ilości alkoholu „z domu”. Turcja jest krajem turystycznym, alkohol i papierosy są dostępne na miejscu, choć bywają droższe niż w Polsce – szczególnie w hotelach i lokalach.
Przedmioty o wartości kulturowej i artystycznej
To obszar, w którym Turcja bywa wyjątkowo surowa. Problem w tym, że turysta często nawet nie ma świadomości, że kupowana pamiątka może zostać uznana za zabytek lub dobro kultury.
Antyki i „pozornie zwykłe” pamiątki
Bezwzględnie zakazane jest wywożenie z Turcji:
- autentycznych antyków, wykopalisk archeologicznych, elementów architektonicznych,
- fragmentów mozaik, rzeźb, kamieni z ruin i stanowisk archeologicznych,
- oryginalnych dzieł sztuki o wartości historycznej (obrazy, rzeźby, ikony i podobne).
Nawet kamień „z wykopalisk” zabrany „na pamiątkę” może teoretycznie zostać potraktowany jako nielegalny wywóz dobra kultury. Tureckie prawo jest w tej kwestii znane z ostrego podejścia.
Sklepy z pamiątkami pełne są przedmiotów stylizowanych na stare. Niektóre są sprzedawane z certyfikatem repliki – taki dokument warto zachować aż do wylotu. W razie wątpliwości służby lotniskowe mogą poprosić o dowód, że przedmiot nie jest antykiem.
Dotyczy to m.in.:
- replik antycznych monet,
- ceramiki udającej naczynia sprzed setek lat,
- starych dywanów i kilimów.
W przypadku droższych dywanów sprzedawcy często wydają specjalne zaświadczenia eksportowe – to jedyny sensowny sposób, by uniknąć problemów na lotnisku przy wyjeździe z kraju.
Elektronika, drony i sprzęt łączności
Standardowa elektronika osobista – smartfon, laptop, aparat – nie stanowi problemu. Problem zaczyna się przy sprzęcie, który może być wykorzystany do celów komercyjnych lub „wrażliwych”: drony, profesjonalne kamery, urządzenia łączności.
Drony i sprzęt foto-wideo
Wwóz drona do Turcji nie jest formalnie całkowicie zakazany, ale praktyka bywa nieprzewidywalna. Dla turysty sytuacja wygląda następująco:
- większość dronów o masie powyżej 500 g wymaga rejestracji w tureckim systemie,
- latanie dronem w pobliżu lotnisk, obiektów wojskowych, infrastruktury krytycznej jest zdecydowanie zakazane,
- brak rejestracji lub lot w strefie zakazanej może skończyć się konfiskatą sprzętu i wysokim mandatem.
Niektóre linie lotnicze i lotniska mogą już na etapie odprawy zadawać pytania o drony w bagażu rejestrowanym. W przypadku wątpliwości co do przepisów lokalnych lepiej rozważyć pozostawienie drona w domu – szczególnie przy krótkim wyjeździe typowo wypoczynkowym.
Za wrażliwe mogą zostać uznane także:
- profesjonalne kamery i obiektywy „tele” stosowane w filmowaniu z dużej odległości,
- urządzenia do nasłuchu, skanery, krótkofalówki o dużym zasięgu,
- sprzęt do łączności satelitarnej, np. telefony satelitarne.
Turcja ma dość rygorystyczne przepisy dotyczące sprzętu łączności. Dla zwykłego turysty telefon satelitarny czy zaawansowana krótkofalówka nie mają większego sensu, za to mogą wywołać zainteresowanie służb granicznych.
Materiały polityczne, religijne i obyczajowe
Na kontrolę bagażu rzadko trafiają broszury czy książki, ale prawo tureckie dopuszcza zatrzymanie materiałów uznanych za propagandowe, obraźliwe lub ekstremistyczne. Dotyczy to m.in.:
- druków i materiałów promujących organizacje uznawane w Turcji za terrorystyczne,
- publikacji wzywających do nienawiści religijnej lub narodowościowej,
- materiałów o treści skrajnie obraźliwej dla uczuć religijnych lub symboli państwowych.
Nie oznacza to, że każda książka o polityce to problem. Sytuacja komplikuje się dopiero, gdy materiały wyglądają na przygotowane do aktywnych działań, agitacji lub dystrybucji (np. stosy ulotek, banerów, gadżetów politycznych).
W Turcji obowiązują też przepisy dotyczące treści pornograficznych. Standardowe filmy i czasopisma z zachodnich sklepów raczej nie wywołują rewolucji, ale materiały brutalne, skrajne czy z udziałem nieletnich są surowo zakazane. Tu obowiązuje zdrowy rozsądek – przemycanie takich treści zawsze niesie ryzyko poważnych konsekwencji.
Warto pamiętać: służby graniczne w Turcji mają prawo obejrzeć zawartość urządzeń elektronicznych w razie podejrzeń, choć w praktyce dzieje się to rzadko. Lepiej jednak nie liczyć na „niewidzialność” w sieci.
Jak pakować się do Turcji, żeby nie mieć problemów
Lista zakazanych i problematycznych przedmiotów może brzmieć groźnie, ale dla przeciętnego turysty sprowadza się do kilku prostych zasad.
- Bez narkotyków i „dziwnych” proszków. Nawet jeśli w kraju pochodzenia są legalne, w Turcji mogą nie być.
- Leki – tylko w ilości na pobyt, w oryginalnych opakowaniach, z receptą przy silniejszych środkach.
- Zero broni i sprzętu obronnego. Gaz pieprzowy, paralizator, pałka – to nie jest wyposażenie na wakacje w Turcji.
- Ostrożnie z jedzeniem. Kilka przekąsek – tak, walizka pełna domowych wędlin – nie.
- Dron i specjalistyczna elektronika tylko wtedy, gdy jest realna potrzeba i znajomość lokalnych przepisów.
- Przy pamiątkach – szczególnie dywanach i „antykach” – żądać dokumentu potwierdzającego, że są repliką lub dopuszczonym towarem eksportowym.
Przepisy celne i bezpieczeństwa w Turcji, tak jak w każdym kraju, mogą się zmieniać. Przed podróżą warto sprawdzić aktualne informacje na stronach tureckich służb celnych lub w komunikatach ambasady. Kilka minut weryfikacji listy zakazanych przedmiotów zwykle oszczędza nerwów na lotnisku i nieprzyjemnych rozmów z funkcjonariuszami.
